5 lipca 2017 Piękno Natury

Dlaczego warto robić peeling?

Fresh woman cleaning her face with sponge

Lato to wspaniały czas opalania i odpoczywania na świeżym powietrzu oraz wystawiania nieco więcej ciała na promienie słoneczne. Zimą z kolei skrzętnie się chowamy pod warstwami ciepłych ubrań, czasem po koniuszki palców i sam czubek nosa. Wbrew pozorom ani pierwszy czas, ani drugi dla naszej skóry wcale taki dobry nie jest. O każdej porze roku powinniśmy ją odpowiednio pielęgnować. Jednym z zabiegów, które możemy wykonać samodzielnie i kiedy tylko mamy taką potrzebę są peelingi!

Pewnie każdy o tym słyszał, pewnie każdy coś o tym wie, ale dla porządku zacznijmy od początku, czyli czym właściwie peeling jest? Po pierwsze – złuszczanie naskórka – ot, to jest właśnie cała tajemnica tego obcojęzycznego nazewnictwa.

Złuszczanie – jest to zabieg mający na celu usunięcie martwych komórek naskórka. Stosowany jest zarówno w kosmetyce, jak i dermatologii. Jest uznawany za najskuteczniejszy zabieg odmładzający. Może występować jako różnego rodzaju zabiegi o indywidualnej metodyce i różnym nazewnictwie, w ten sposób można rozróżnić takie zabiegi jak: eksfoliacja, abrazja, peeling, sonoforeza, peeling kwasami.

Te trudne wyżej wymienione nazwy to są już specjalistyczne zabiegi z użyciem odpowiednich narzędzi i sprzętów. Osoba, która je wykonuje musi przejść szkolenia i mieć właściwe uprawnienia. Mocno ingerują one w skórę, dostając się głębiej do jej warstw wewnętrznych. Z dobroci z nich wynikających możemy skorzystać udając się do odpowiedniego salonu kosmetycznego, który zagwarantuje nam taki zabieg. My jednak chcielibyśmy odnieść się do tych praktyk, które swobodnie możemy wykonać w domu bez dużego nakładu finansowego i specjalistycznej wiedzy.

Co daje nam peeling?

To, że istnieje tyle różnych zabiegów, mających na celu to samo, czyli złuszczanie, potwierdza, że ten sposób obchodzenia się ze skórą przynosi zamierzone efekty. A jakie dokładnie? Opisujemy poniżej.

Efekty regularnego wykonywania peelingu:

  1. Złuszczenie martwych komórek naskórka – w ten sposób zdejmujemy ze skóry niepotrzebne zanieczyszczenia i obumarły naskórek, który sam już się przygotował do złuszczenia. A po ich usunięciu skóra staje się miękka, gładka i delikatna, co również sprawdza się w walce z przebarwieniami.
  2. Odblokowują gruczoły – nasze pory produkują substancje, które zabezpieczają skórę przed czynnikami zewnętrznymi i gromadzą w sobie to, co wydalamy z organizmu, co jest dla nas zbędne, a nawet szkodliwe. Regularne peelingi pomagają w oczyszczeniu ich zablokowanych ujść i przyspieszają ich pracę, dzięki czemu skóra staje się zdrowsza i gładsza. Jest to też skuteczny sposób leczenia skóry łojotokowej i trądzikowej.
  3. Poprawiają ukrwienie i pobudzają skórę do wytwarzania nowych komórek – dzięki temu skóra szybciej się regeneruje, jest jedwabiście wygładzona i polepsza się jej metabolizm. Z kolei to powoduje, że szybciej dochodzi do rozłożenia się i rozbicia substancji pochodzących z przemiany materii, które odkładają się w jej tkankach. Odpowiednio skomponowane peelingi mogą się przyczynić do utraty kilku centymetrów w obwodzie tu i ówdzie 😉
  4. Powodują lepsze wchłanianie nakładanych na skórę kosmetyków – wiele wyjaśniać tu nie trzeba. Po usunięciu starego naskórka, odsłonięta nowa warstwa skórna jest gładka i jędrna, a także bardziej chłonna. W połączeniu z lepszym ukrwieniem powoduje to, że jej praca w tym czasie osiąga największe możliwości. Nakładane po peelingu kosmetyki podwoją swoje właściwości i działanie. To właśnie dlatego zabiegi kosmetyczne skonstruowane są z kilku etapów i często pierwszym z nich (zaraz po oczyszczeniu) jest peeling.

Jaki peeling wybrać?

Wiemy już dlaczego warto stosować peelingi i jakie może przynieść to dla nas korzyści. Teraz chyba najtrudniejsza część zadania przed nami – wybrać odpowiedni dla siebie peeling. I jak mamy to zrobić skoro na rynku jest ich tyle dostępnych?

Na początek ziarnistość:

  • Gruboziarnisty – nadaje się do całego ciała, prócz twarzy. Delikatnie wmasowujemy go w brzuch, piersi i dekolt, gdyż w tych miejscach skóra jest nieco delikatniejsza. Natomiast zdecydowanie mocniej możemy wykonać masaż nóg, ramion i pośladków – tam zwykle jest grubsza warstwa zrogowaciałego naskórka. Jest on szczególnie polecany dla cery tłustej, łojotokowej i tej z trądzikiem zaskórnym.
  • Drobnoziarnisty – te wykorzystujemy przede wszystkim do twarzy, gdzie skóra jest delikatna i podatna na działania zewnętrzne. Nada się on także do delikatnych dłoni lub przesuszonych rąk np. po zimie. Ten rodzaj idealnie przypasuje osobom o cerze normalnej i mieszanej. Ale użyć go może w zasadzie każdy. Często są to peelingi z pestek owoców lub łupin orzechów, którym zawdzięczają dodatkowe właściwości np. regeneracyjne jak peeling z Blue Nature.
  • Gommage i enzymatyczny – są to peelingi, które zawierają enzymy roślinne (bardzo często pochodzą z ananasa lub papai) powodujące niszczenie – rozpuszczanie się – martwych komórek naskórka. Zwykle te peelingi są w postaci kremowej lub żelowej. Różnią się tym, że nie wmasowujemy ich, tylko po nałożeniu odczekujemy kilkanaście minut i spłukujemy wodą. Z racji tego, że nie działamy mechanicznie na skórę, są to peelingi przede wszystkim dla cery suchej, wrażliwej, odwodnionej, ze skłonnością do pękających naczynek, wyjątkowo delikatnej, czy znajdującej się w różnych stanach zapalnych – w tym także trądziku. Peeling w postaci gommage możemy po zastygnięciu zetrzeć ze skóry suchymi dłońmi zamiast spłukiwania – taka forma sprawdzi się dla cery tłustej i zanieczyszczonej.

Jak często?

Najlepiej byłoby napisać, że w zależności od potrzeb i rodzaju cery. Dla skóry twardszej, suchej, tłustej i z dużą skłonnością do rogowacenia odpowiednia będzie częstotliwość nawet do 2 razy tygodniowo. Inaczej będzie w przypadku wysokiej wrażliwości, wtedy czas może się wydłużyć nawet do 2 razy w miesiącu. Generalnie czym delikatniejsza i wrażliwsza skóra – tym rzadziej. Ale też rodzaj peelingu ma duże znaczenie. Skoro już wiemy jaki jest ich podział, to łatwo zauważyć, że jedne działają intensywniej, a inne delikatniej. Czym mocniejszy peeling tym potrzeba jego aplikacji też jest rzadsza. Ważne jest obserwowanie swojej skóry i odpowiedni bilans między wybranym przez nas rodzajem peelingu, a częstotliwością jego stosowania. Lepiej zacząć od delikatnych i średniej częstotliwości, a w miarę potrzeb stopniowo podnosić te wartości, aż znajdziemy swój indywidualny harmonogram.

Najlepszy jest peeling naturalny

Kolejny istotny element to – z czego zrobiony jest nasz kosmetyk. Najbardziej znane są peelingi cukrowe, można je też łatwo przygotować samemu w domu. Jednak charakteryzują się naprawdę grubą ziarnistością przez co nie nadadzą się dla każdego rodzaju cery i skóry, a już na pewno nie we wszystkie miejsca naszego ciała. Dobrze jest więc zastąpić cukier innymi składnikami, ale najlepiej naturalnymi, wtedy jego działanie będzie dla nas najkorzystniejsze. W ten sposób powstają właśnie peelingi z pestek owoców, np. moreli, brzoskwiń, a nawet truskawek, z łupin orzechów i z samych orzechów np. z migdałów. Takie peelingi charakteryzują się dodatkowymi właściwościami, które pozyskują ze swoich wyjątkowych składników. Tym także wyróżniają się peelingi Blue Nature. Nadają się dla każdego rodzaju cery, działają zmiękczająco na skórę, oczyszczają ją i regenerują. Zanurzone w odpowiedniej lekkiej bazie również od razu nawilżą nasze ciało. Stosując je regularnie skóra stanie się jędrna, miękka, gładka i uwodzicielska.

A kto by nie chciał takiej skóry mieć? 😉

Jeśli chciałabyś wypróbować nasze wyjątkowe peelingi w równie wyjątkowej dla Ciebie cenie, zapoznaj się z możliwościami i kupuj z indywidualnym rabatem!

 

Tagi: , , , ,

6 komentarzy

  1. Ania

    Bardzo wartościowy wpis! Peeling jest bardzo prostym sposobem na piękną skórę. 🙂

  2. Klaudia

    Ja zazwyczaj stosuję do ciała peeling kawowy „domowej roboty”: mieszam mieloną kawę z olejem kokosowym lub oliwą. Sprawdza się bardzo dobrze i skóra po takim zabiegu jest mięciutka i dobrze ukrwiona.

  3. U mnie najlepiej sprawdza się peeling kawowy domowej roboty, bo świetnie wygładza skórę. Jedyny minus to jego zapach, bo niestety nie lubię kawy 😉 Ale czego się nie robi dla mięciutkiej i gładziutkiej skóry 🙂

    • Piękno Natury

      W takim razie musisz spróbować koniecznie naszych propozycji! W zależności który peeling wybierzesz, zostawia na skórze przyjemny zapach czekolady albo cytrusów 😉

  4. Dziękuję za ten wpis 🙂 Peeling to dla mnie taki synonim domowego SPA, chwila dla ciała, chwila relaksu i czasu poświęconego tylko dla siebie – muszę sobie zaplanować taki czas 🙂

    • Piękno Natury

      Tak, koniecznie! Domowe SPA to idealne porównanie, korzysta nie tylko skóra ale też nasz odprężony umysł 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Bez względu na to, czy chcesz dołączyć do naszego zespołu i promować zdrowe suplementy wśród swoich znajomych, czy tylko kupować je dla siebie z ogromną zniżką skontaktuj się z nami!